ESG dla firm – jak wpływa na finansowanie, koszty i konkurencyjność MŚP?
ESG coraz wyraźniej łączy się z codziennymi decyzjami biznesowymi małych i średnich przedsiębiorstw, w zakresie:
- regulacji,
- kosztów energii,
- dostępu do finansowania,
- wymagań dużych kontahentów,
- odporności łańcucha dostaw, czy
- zdolności firmy do zarządzania ryzykiem w dłuższej perspektywie.
W najnowszym odcinku cyklu „Z nową energią o finansach” Jerzy Telesiński rozmawia o ryzyku ESG, finansowaniu i zielonej transformacji z:
- Robertem Adamczykiem – Senior Environmental Advisor, EBRD,
- Katarzyną Ocharską – Dyrektor ds. ryzyka ESG, Erste Bank Polska.
Rozmówcy pokazują ESG z praktycznej perspektywy:
- kosztów firmy,
- płynności finansowej,
- dostępu do kapitału,
- relacji z dużymi odbiorcami oraz
- ryzyk, które mogą pojawić się w łańcuchu dostaw.
W rozmowie pojawia się również pytanie: od czego firma może zacząć, jeżeli nie chce od razu ponosić dużych kosztów?
Spis treści:
-
Ryzyka rynkowe i regulacyjne dla mikrofirm, które nie inwestują w zieloną transformację.
-
ESG a finansowanie firmy – dlaczego dane zaczynają mieć znaczenie?
-
ESG i koszty firmy – gdzie zielona transformacja łączy się z efektywnością?
-
Raportowanie ESG w MŚP – czy zawsze potrzebny jest formalny raport?
-
ESG w łańcuchu dostaw – czego mogą wymagać duzi kontrahenci?
Ryzyka rynkowe i regulacyjne dla mikrofirm, które nie inwestują w zieloną transformację.
ESG a finansowanie firmy – dlaczego dane zaczynają mieć znaczenie?
W rozmowie Jerzy Telesiński zwraca uwagę na wytyczne European Banking Authority (EBA) dotyczące zarządzania ryzykiem ESG w bankach. Zastanawia się, co te zmiany oznaczają dla małych i średnich przedsiębiorstw.? Jednym z głównych wątków jest coraz dokładniejsze przyglądanie się ryzykom klimatycznym oraz środowiskowym przy podejmowaniu decyzji finansowych.
Eksperci podkreślają, że nie wszystkie firmy w Polsce znajdują się w tym samym miejscu. W porównaniu z częścią państw regionu sytuacja nie musi wyglądać źle, ale przedsiębiorstwa z Europy Zachodniej od dłuższego czasu funkcjonują w otoczeniu, w którym raportowanie i ocena ryzyka są bardziej rozwinięte.
Jednocześnie samo ryzyko środowiskowe nie jest czymś zupełnie nowym. Firmy współpracujące od lat z międzynarodowymi przedsiębiorstwami już wcześniej musiały brać je pod uwagę. Natomiast nowym lub coraz mocniej akcentowanym elementem staje się ryzyko klimatyczne.
Z punktu widzenia instytucji finansowej ważna jest przede wszystkim możliwość oceny ryzyka. Eksperci zwracają uwagę, że jeśli danych brakuje, instytucje finansowe mogą zachowywać się dużo ostrożniej. Jeżeli ryzyko jest lepiej opisane i oszacowane, łatwiej jest podjąć decyzję o inwestycji czy finansowaniu.
Dla przedsiębiorcy nie oznacza to automatycznie kar za brak działań związanych z ESG. Koszt może pojawić się pośrednio — poprzez wyższe koszty działalności, większe ryzyko biznesowe, trudniejszy dostęp do finansowania lub problemy ze spełnieniem oczekiwań kontrahentów. Dlatego kwestie ESG warto rozpatrywać nie tylko jako temat regulacyjny, ale również jako element zarządzania kosztami i ryzykiem firmy.
ESG i koszty firmy – gdzie zielona transformacja łączy się z efektywnością?
W rozmowie zwrócono uwagę, że kwestie środowiskowe banki analizowały także wcześniej. Z perspektywy przedsiębiorstwa mogą one sprowadzać się do konkretnych problemów:
- nieefektywnego wykorzystania energii,
- materiałów czy innych zasobów.
Efektywność energetyczna jest bezpośrednio związana z kosztami przedsiębiorstwa. Podobnie gospodarka obiegu zamkniętego może stać się obszarem, w którym firma ogranicza wydatki, a w niektórych przypadkach znajduje również dodatkowe źródła przychodów.
Ma to znaczenie także dla finansowania. Firma potrzebuje płynności finansowej, aby terminowo spłacać swoje zobowiązania. Płynność wymaga kontroli nad kosztami, szczególnie, gdy przedsiębiorstwo nie jest w stanie w podobnym stopniu kontrolować swoich przyszłych przychodów czy popytu. W tym ujęciu kwestie środowiskowe przestają być oderwane od podstawowej ekonomiki prowadzenia firmy.
W rozmowie pojawiają się także przykłady finansowania efektywności energetycznej i gospodarki obiegu zamkniętego. Eksperci wskazują przypadki, w których modernizacja linii produkcyjnej pozwoliła znacząco ograniczyć zużycie energii przy zachowaniu tego samego procesu, a czasem również poprawie jego efektywności.
Raportowanie ESG w MŚP – czy zawsze potrzebny jest formalny raport?
Jednym z ważniejszych pytań dla mniejszych przedsiębiorców jest to, czy spełnianie wymagań ESG oznacza od razu tworzenie rozbudowanego raportu?
Jak podkreślają eksperci, nie zawsze chodzi o oficjalny raport. Istotna jest świadomość firmy oraz uporządkowanie informacji, które pozwalają zrozumieć jej sytuację. Zbieranie podstawowych danych nie jest więc tym samym co przygotowanie formalnego raportu ESG. Firma może zacząć od uporządkowania informacji, które już posiada i które pomagają jej ocenić najważniejsze koszty oraz ryzyka. Dopiero zakres istotnych dla przedsiębiorstwa i jego kontrahentów zagadnień powinien decydować o tym, na których danych warto skoncentrować się w pierwszej kolejności.
Standardy przygotowywane dla mniejszych przedsiębiorstw koncentrują się na najważniejszych dla nich aspektach. Sam proces przyglądania się danym może pomóc przedsiębiorcy znaleźć miejsca, w których może ograniczyć koszty:
- energii,
- materiałów, czy
- transformacji.
Rozmówcy zwracają uwagę na jeszcze jeden element: coraz częściej nie wystarczy samo stwierdzenie, że przedsiębiorstwo spełnia określone wymagania. Dane mogą pojawiać się bezpośrednio w:
- kontraktach,
- umowach,
- przetargah.
Firma może więc potrzebować nie tylko informacji o jakości swojego produktu, ale również danych dotyczących:
- sposobu zatrudniania pracowników,
- podatków,
- kwestii środowiskowych, czy
- własnego łańcucha dostaw.
Nie oznacza to jednak konieczności analizowania wszystkiego. Firma powinna określić, które ryzyka i możliwości rzeczywiście są ważne dla niej i jej kontrahentów.
ESG w łańcuchu dostaw – czego mogą wymagać duzi kontrahenci?
Presja związana z ESG nie musi pochodzić wyłącznie z banku czy regulacji. Dla wielu małych i średnich przedsiębiorstw równie istotne mogą być wymagania ich klientów.
Eksperci przypominają, że polskie firmy współpracujące z dużymi przedsiębiorstwami zagranicznymi już wcześniej odpowiadały na pytania dotyczące między innymi BHP, czy praw człowieka. Informacje związane z odpowiedzialnością w łańcuchu dostaw nie są więc całkowicie nowym zjawiskiem. Zmieniać może się natomiast zakres danych oraz sposób ich porządkowania.
Dzisiaj znaczenie może mieć również:
- Skąd pochodzą komponenty wykorzystywane przez przedsiębiorstwo?
- Jak wygląda bezpieczeństwo dostaw?
- Czy firma rozumie ryzyka występujące u jej podwykonawców?
Co może to oznaczać w praktyce? Firma produkcyjna może potrzebować informacji o pochodzeniu istotnych komponentów i swoich dostawcach, a podwykonawca dużego przedsiębiorstwa — danych dotyczących m.in. kwestii środowiskowych, BHP czy sposobu zarządzania łańcuchem dostaw. Jeżeli w działalności istotnym zasobem jest np. woda lub energia, również ich dostępność i wykorzystanie mogą stać się elementem analizy ryzyka.
W rozmowie pojawia się także cyberbezpieczeństwo. Jeśli przedsiębiorstwo nie zna odpowiedzi na pytania dotyczące własnego łańcucha dostaw i nie sprawdza swoich partnerów, może nie spełnić wymagań kontrahenta.
Co ważne, duży odbiorca może mieć własny interes w tym, aby współpracować z dostawcami, którzy potrafią przedstawić informacje środowiskowe. Rozmówcy wskazali przykład finansowania powiązanego ze zrównoważonym rozwojem. Duży klient korzystający z takiego rozwiązania może preferować dostawców, którzy są przygotowani do rozmowy o kwestiach klimatycznych i środowiskowych.
Uporządkowane dane ESG mogą zwiększać atrakcyjność mniejszej firmy jako dostawcy i ułatwiać współpracę z dużymi odbiorcami.
Ryzyko ESG – jak patrzeć na klimat, energię i dostawców?
Ryzyko klimatyczne może oddziaływać na biznes na wiele sposobów m.in. poprzez:
- susze,
- powodzie,
- pożary,
- dostęp do wody,
- ceny energii oraz
- wpływ tych zjawisk na łańcuchy dostaw.
Eksperci zwracają uwagę, że w perspektywie długoterminowej przedsiębiorstwo powinno zastanawiać się nie tylko nad bieżącą działalnością, ale również nad tym, jakie problemy mogą wpływać na nie w przyszłości. Dotyczy to zarówno dostawców, jak i pracowników, energii czy dostępu do zasobów.
Część potrzebnych informacji firmy już mają. Problem może polegać na tym, że dane znajdują się w różnych działach i nie są wykorzystywane jako element zarządzania przedsiębiorstwem.
Dlatego zarządzanie ryzykiem może zacząć się od uporządkowania istniejącej wiedzy i zadania kilku praktycznych pytań:
- Gdzie znajdują się potencjalne słabości firmy?
- Czy istnieje alternatywny dostawca?
- Jak wygląda sytuacja kadrowa?
- Czy przedsiębiorstwo jest uzależnione od określonych surowców i czy ma problem z dostępem do wody?
Takie podejście jest szczególnie istotne wtedy, gdy przedsiębiorstwo myśli o działalności w perspektywie wielu lat. Jak podkreślają rozmówcy - prowadzenie firmy przypomina bardziej maraton niż sprint.
Jak zacząć transformację ESG bez dużych kosztów?
Nasi rozmówcy proponują rozpoczęcie analizy od strony kosztowej firmy. Przedsiębiorca może przeanalizować, gdzie dochodzi do marnotrawstwa i w których obszarach transformacja mogłaby jednocześnie ograniczyć wydatki i pozwolić wykorzystać dostępne finansowanie.
Robert Adamczyk proponuje bardzo praktyczny pierwszy etap:
- wyznaczyć osobę odpowiedzialną za temat,
- wspólnie z zarządem przejść przez najważniejsze ryzyka,
- oddzielić problemy krótkoterminowe od długoterminowych,
- zidentyfikować potencjalne oszczędności,
- sprawdzić dostępność alternatywnych dostawców,
- ocenić ryzyka związane z pracownikami i reputacją,
- wykorzystać informacje, które są w firmie.
Dobrym punktem startowym może być także przygotowanie prostej listy danych, które firma już posiada. W zależności od działalności mogą to być informacje o zużyciu i źródle energii, wykorzystaniu materiałów, kluczowych dostawcach i możliwych alternatywach, pochodzeniu istotnych komponentów, dostępie do wody, kwestiach BHP oraz najważniejszych ryzykach kadrowych i środowiskowych. Nie chodzi o zbieranie wszystkiego, lecz o wskazanie tych informacji, które są rzeczywiście istotne dla działalności firmy i jej kontrahentów.
W wielu przedsiębiorstwach istnieją struktury i osoby zajmujące się tematami takimi jak BHP, które mogą pomóc rozpocząć taki przegląd. Eksperci zwracają również uwagę na możliwość wykorzystania narzędzi opartych na sztucznej inteligencji do pracy z danymi oraz na wsparcie informacyjne i szkoleniowe ze strony instytucji finansowych.
Kluczowe jest przy tym zachowanie proporcji. Nie każda firma musi analizować każdy możliwy wskaźnik czy każdego dostawcę w takim samym stopniu. Celem jest określenie tego, co rzeczywiście może wpłynąć na działalność przedsiębiorstwa i jego relacje z kontrahentami.
Firma zna swoje zużycie energii, wie, skąd ją kupuje i dysponuje danymi potrzebnymi do rozpoczęcia analizy. Punktem wyjścia nie musi być rozbudowany projekt konsultingowy, lecz uporządkowanie informacji i świadome określenie najważniejszych ryzyk.
ESG w takim ujęciu staje się elementem zarządzania firmą:
- kosztami,
- ryzykiem,
- finansowaniem,
- relacjami z klientami.