Kieszonkowe bez awantur: ile dawać, jak często i na jakich zasadach
#1 – 3 klasa#4-6 klasa #7-8 klasa#edukacja finansowa
#edukacja finansowa #porady
Kieszonkowe bez awantur: ile dawać, jak często i na jakich zasadach
Kieszonkowe jest jednym z podstawowych sposobów uczenia dziecka zarządzania pieniędzmi. Daje mu możliwość dokonywania wyborów, planowania wydatków, oszczędzania i ponoszenia konsekwencji własnych decyzji. Warunkiem jest jednak jasne ustalenie zasad. Bez nich kieszonkowe łatwo staje się źródłem ciągłych negocjacji, próśb o dodatkowe pieniądze i sporów o to, za co powinno płacić dziecko, a za co rodzic.
Najpierw ustalcie, na co jest kieszonkowe
Zanim rodzice zdecydują, ile i jak często dawać, powinni wspólnie z dzieckiem określić, jakie wydatki ma ono pokrywać z własnych pieniędzy. Czy kieszonkowe służy jedynie drobnym przyjemnościom? Czy dziecko ma z niego finansować również przekąski poza domem, gry, aplikacje, kosmetyki, prezenty dla znajomych, wyjścia albo dodatkowe ubrania? Trzeba też jasno powiedzieć, które wydatki nadal pokrywają rodzice. Zaspokajanie podstawowych potrzeb dziecka zawsze pozostaje ich obowiązkiem i nie może zależeć od tego, jak dziecko gospodaruje kieszonkowym. Dotyczy to między innymi jedzenia, leczenia, edukacji, niezbędnych ubrań oraz bezpiecznego dojazdu do szkoły. Kieszonkowe powinno obejmować wydatki dodatkowe, w których dziecko może samodzielnie dokonywać wyborów, a nie rzeczy konieczne do jego codziennego funkcjonowania.
Kwota i zasady powinny iść w parze
Wysokość kieszonkowego powinna zależeć od tego, jakie wydatki dziecko ma z niego pokrywać. Innej sumy potrzebuje dziecko, które wydaje kieszonkowe wyłącznie na drobne przyjemności, a innej nastolatek, który z własnych pieniędzy opłaca na przykład wyjścia ze znajomymi, dodatkowe kosmetyki czy gry. Nie można więc porównywać samej kwoty z tym, ile dostają rówieśnicy, nie wiedząc, co każde z nich ma z tych pieniędzy finansować. Warto również ustalić, jakie zakupy wymagają wcześniejszej rozmowy z rodzicem, a jakie są całkowicie niedozwolone. Rodzice mogą zakazać kupowania produktów nieodpowiednich do wieku, niebezpiecznych lub niezgodnych z zasadami obowiązującymi w rodzinie. Wcześniejszego uzgodnienia mogą wymagać także większe wydatki, subskrypcje, zakupy internetowe i transakcje wiążące się z podawaniem danych karty. Takie ograniczenia powinny być jasno wyjaśnione i dostosowane do wieku dziecka. Wraz z jego dojrzewaniem powinny się one stopniowo zmieniać. Z czasem dziecko może więc dostawać coraz więcej swobody, ale nadal w granicach odpowiednich do jego wieku i myślą o jego bezpieczeństwie.
Ile kieszonkowego dawać?
Nie istnieje jedna właściwa stawka dla wszystkich dzieci. Wysokość kieszonkowego powinna zależeć od wieku dziecka, możliwości finansowych rodziny oraz zakresu wydatków ustalonego wcześniej z rodzicem. Kwota powinna być na tyle duża, aby dziecko mogło rzeczywiście dokonywać wyborów. Jeżeli pieniądze wystarczają tylko na jeden drobny zakup, trudno mówić o nauce planowania. Z drugiej strony kieszonkowe nie powinno wystarczać na wszystkie zachcianki. Jego rolą jest stworzenie sytuacji, w której dziecko zastanawia się: „Czy chcę kupić to teraz, czy wolę zachować pieniądze na coś ważniejszego?”. Jeśli kieszonkowe wystarcza na wszystko, nie uczy rezygnowania z mniej ważnych zakupów ani odkładania na większy cel. Jeśli natomiast jest zbyt małe w stosunku do wydatków, które zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami dziecko ma z niego pokrywać, łatwo staje się źródłem ciągłych próśb o dodatkowe pieniądze i konfliktów z rodzicami.
Jak często wypłacać?
Częstotliwość wypłat należy dostosować do wieku i umiejętności dziecka. Młodszym dzieciom łatwiej zarządzać pieniędzmi otrzymywanymi co tydzień. Trudniej jest im planować wydatki w dłuższej perspektywie, dlatego mogą szybko wydać wszystko, nie uwzględniając, ile czasu pozostało do kolejnej wypłaty. Wtedy mogą pojawiać się prośby o dodatkowe pieniądze, negocjacje i napięcia z rodzicami. U starszych dzieci i nastolatków można stopniowo wydłużać ten okres. Kieszonkowe wypłacane raz w miesiącu lepiej przygotowuje do zarządzania budżetem w dorosłym życiu, ale wymaga lepszej umiejętności planowania. Nie każdy nastolatek jest od razu na to gotowy.
Najważniejsza jest regularność
Dziecko powinno wiedzieć, kiedy otrzyma kolejne pieniądze, a rodzic powinien pamiętać o przekazaniu ich w ustalonym terminie. To odpowiedzialność dorosłego, nie dziecka. Nie powinno ono za każdym razem przypominać się ani prosić o coś, co zostało wcześniej uzgodnione. Nieregularne wypłaty utrudniają planowanie i osłabiają edukacyjny walor kieszonkowego.
Kieszonkowe nie powinno być karą ani nagrodą
Jeżeli kieszonkowe ma uczyć zarządzania pieniędzmi, nie powinno być odbierane za złą ocenę, bałagan w pokoju, czy też sprzeczkę z rodzicem. Skoro służy nauce gospodarowania pieniędzmi, nie warto mieszać go z karami za zachowania, które nie mają z finansami nic wspólnego. Kieszonkowe nie powinno też być zapłatą za wykonywanie zwykłych obowiązków domowych. Sprzątanie własnego pokoju, odkładanie rzeczy na miejsce czy pomoc przy codziennych pracach są elementem wspólnego życia, a nie płatną usługą. Za szczególne, dodatkowe zadania wykraczające poza zwykłe obowiązki można natomiast ustalić osobne wynagrodzenie. Warto jednak wyraźnie oddzielić je od regularnego kieszonkowego.
Zasady powinny zmieniać się wraz z dzieckiem
Potrzeby dziecka, zakres jego samodzielności, ceny oraz możliwości finansowe rodziny z czasem się zmieniają. Dlatego co pewien czas warto wrócić do rozmowy o wysokości kieszonkowego, częstotliwości wypłat i wydatkach, za które odpowiada dziecko.
Podwyżka nie powinna jednak następować wyłącznie dlatego, że kolega lub koleżanka dostają więcej. Sensownym powodem może być rozszerzenie zakresu uzgodnionych wydatków, zmiana sytuacji rodziny albo wzrost cen rzeczy, które dziecko kupuje samodzielnie. Warto też sprawdzić, czy przyjęty sposób wypłacania pieniędzy nadal odpowiada możliwościom dziecka. Jeśli dobrze radzi sobie z tygodniowym budżetem, można stopniowo wydłużyć okres między wypłatami. Jeśli regularnie traci kontrolę nad pieniędzmi otrzymywanymi na cały miesiąc, być może potrzebuje krótszych odstępów.
Nie chodzi o idealne decyzje
Kieszonkowe nie sprawi, że dziecko od razu zacznie podejmować wyłącznie rozsądne decyzje. Właśnie na tym etapie może bezpiecznie przekonać się, że impulsywny zakup oznacza czasem rezygnację z czegoś innego albo konieczność poczekania na kolejną wypłatę. Jasne zasady i konsekwencja rodziców sprawiają przy tym, że takie sytuacje nie muszą za każdym razem kończyć się targowaniem o dodatkowe pieniądze czy kłótnią. Kieszonkowe może wtedy rzeczywiście być okazją do nauki, a nie kolejnym polem rodzinnych sporów.